Ponowna plastyka brzucha oraz usuwanie błędów młodości. Klinika Ambroziak stawia czoła kolejnym wyzwaniom
Powtórna plastyka brzucha. Czy blizna musi być widoczna?
Kamila Gniba przeszła plastykę brzucha, która po ciąży miała być spełnieniem jej marzenia o zgrabnej sylwetce. Niestety efekt operacji mocno zawiódł 26-latkę – długa, ciemna blizna oraz wyraźne „boczki” nie pozwalały jej zapomnieć o nieudanym zabiegu. – Czas nie zaleczył rany i to nie wygląda coraz lepiej – stwierdziła młoda kobieta. W programie „Anatomia piękna” pani Kamila trafiła na konsultację do dr. Marcina Ambroziaka, który przyjrzał się efektom nieudanej abdominoplastyki sprzed lat. Ekspert zaproponował liposukcję oraz ponowne wycięcie nadmiaru skóry.
Podczas wizyty lekarz zwrócił również uwagę na znamię na twarzy męża pani Kamili, który towarzyszył pacjentce w gabinecie. Stosunkowo duża zmiana, zlokalizowana w okolicy policzka, została zbadana i choć okazała się być zdrowa, to zakwalifikowano ją do chirurgicznego usunięcia. W tym przypadku wykorzystano urządzenie do elektrokoagulacji, dzięki czemu rana goiła się czysto, a mężczyzna ostatecznie zyskał bardziej estetyczny wygląd.
Operację pani Kamili przeprowadził dr Massimiliano Leporati. W trakcie powtórnej abdominoplastyki stara blizna została usunięta, a brzuch wymodelowany na nowo. Taki zabieg był trudniejszy niż pierwszy, bowiem w tkankach powstały blizny i zrosty. Lekarze z pełnym profesjonalizmem przeprowadzili operację, która się powiodła, zaś pani Kamila nie mogła wyjść z podziwu dla jej efektów. Już 5 tygodni po zabiegu blizna zmieniła się w cienką i prawie niewidoczną, zaś z każdym kolejnym miesiącem sylwetka pacjentki miała stać się jeszcze zgrabniejsza i co najważniejsze bez odstających, nieestetycznych „boczków”.
Laserowe usuwanie tatuażu – jak wygląda zabieg?
Kolejną pacjentką Kliniki Ambroziak była Oliwia Winnicka, która do programu zgłosiła się ze swoim „błędem młodości”, który w przeszłości próbowała bezskutecznie usunąć w innym gabinecie. Na stopie 34-latki znajdował się duży, ciemny tatuaż o zagadkowym kształcie. Efekt nastoletniego buntu pacjentka postanowiła zniwelować, głównie z przyczyn estetycznych. Pani Oliwia w Klinice Ambroziak spotkała się z dr Julią Sieczych, która po przyjrzeniu się problemowi pacjentki zaproponowała laseroterapię – czyli laserowe usunięcie tatuażu. Przed każdym zabiegiem lekarka znieczulała skórę 34-latki maścią tak, by wizyta w gabinecie była jak najbardziej komfortowa. Tatuaż był dość rozległy, dlatego jego usunięcie wymagało kilku regularnych spotkań, co 4-6 tygodni. Zadowalające efekty pojawiały się stopniowo, a po każdej wizycie tatuaż stawał się mniej widoczny. Szczęście na twarzy jest coraz większe – podsumowała pani Oliwia.
Joanna i Marcin Ambroziak prywatnie: miłość do psiaków
Choć praca w Klinice Ambroziak jest głównym zajęciem Joanny i Marcina Ambroziak, w kolejnej odsłonie „Anatomii piękna” duet dał się poznać z zupełnie nowej strony – jako wielbiciele czworonogów. Para od lat zajmowała się trójką zwierzaków, które towarzyszyły im w ich codzienności. Niestety, jakiś czas temu duet pożegnał psich seniorów, dlatego z inicjatywy pani Joanny małżonkowie udali się do hodowli buldogów francuskich, gdzie podjęli decyzję, by dwa szczeniaki dołączyły do ich rodziny.